Nauka pływania dla dorosłych: Wywiad z Mają Felkel

Rozumieć ludzi i wodę to najważniejsze zadanie w pracy trenera czy instruktora pływania. Spotkaliśmy się z Mają Felkel (Szkoła pływania Pływacki Styl), która przepracowała trudną relację z wodą, aby teraz z uśmiechem i radością dopasowywać się do drugiego człowieka, którego wspiera w procesie nauki pływania. Wyczynowa pływaczka tworzy przestrzeń, gdzie ludzie uczą się czuć wodę, a najważniejsze nie jest to, czy ktoś płynie szybciej, tylko, że płynie spokojniej…
Jak wygląda koniec kariery sportowej?
Czy kiedy zaczynałaś trenować pływanie, myślałaś o tym, co będzie, gdy je zakończysz? Kiedy pojawiły się takie myśli?
Na początku w ogóle o tym nie myślałam. Pływanie było całym moim światem. Wszystko kręciło się wokół treningów, zawodów i kolejnych celów. To był bardzo intensywny czas, w którym funkcjonujesz trochę w zamkniętej rzeczywistości. Każdy dzień jest podporządkowany pod trening, regenerację i starty. Nie zastanawiasz się nad tym, co będzie dalej, bo tkwisz w tym całkowicie.
Myślę, że to jest naturalne w sporcie wyczynowym. Jeśli chcesz robić coś na wysokim poziomie, musisz być w tym obecny w stu procentach. Nie ma tam przestrzeni na „plan B”, bo cała twoja energia idzie w to, co tu i teraz.
Zmęczenie mentalne w sporcie i kryzys motywacji
Z czasem jednak coś zaczęło się zmieniać. Pojawiło się zmęczenie, ale nie tylko fizyczne, lecz również – i to w większym stopniu – mentalne. I to był moment, w którym zaczęłam się na pływanie trochę obrażać. To nie było jedno wydarzenie, a raczej proces, który narastał przez dłuższy czas. Doszłam do punktu, w którym miałam tego po prostu dość. I wtedy naprawdę nie widziałam siebie w wodzie w żadnej formie zawodowej. Nie chciałam mieć z tym nic wspólnego. To była dla mnie zamknięta historia i wydawało mi się, że tak już zostanie.
Pływanie bez presji – jak na nowo odkryć pasję do wody?
Dopiero po czasie coś zaczęło się zmieniać. Wróciłam do wody, ale już bez presji, bez wyniku, bez oczekiwań. W zupełnie inny sposób. Spokojniej, bardziej świadomie. I to był dla mnie bardzo ważny moment, bo pierwszy raz zaczęłam doświadczać wody inaczej – nie jako miejsca do realizowania celów, tylko jako przestrzeni, w której mogę coś poczuć, zrozumieć i trochę się zatrzymać.
Zaczęłam zauważać rzeczy, na które wcześniej nie było miejsca. Oddech, napięcie w ciele, sposób poruszania się w wodzie. To wszystko zaczęło mieć dla mnie zupełnie inne znaczenie. I dopiero wtedy pojawiła się myśl, że może jednak chcę z tym zostać, tylko już nie w tej formie, którą znałam wcześniej, ale na swoich zasadach. Bez presji, bez porównywania się, bez ciągłego dążenia do wyniku.


Jakie cechy powinien mieć dobry instruktor pływania?
Szkoła pływania to naturalny kierunek rozwoju zawodowego. Jak się przygotowałaś do tej roli? Jakie trzeba mieć cechy charakteru, żeby uczyć ludzi pływać?
Myślę, że aby być dobrym instruktorem pływania, trzeba charakteryzować się przede wszystkim bardzo dużą inteligencją emocjonalną i po prostu lubić ludzi. Bez tego ta praca bardzo szybko przestaje mieć sens. Pływanie to nie jest tylko nauka ruchu. To praca z emocjami, często bardzo silnymi. Ludzie przychodzą do wody z lękiem, z napięciem, z poczuciem braku kontroli. I jeśli tego nie widzisz albo nie umiesz z tym pracować, to żadna technika nie będzie miała znaczenia.
Nauka pływania a psychika – dlaczego atmosfera na basenie ma znaczenie?
Ja bardzo szybko zauważyłam, że tym, co naprawdę decyduje o postępach, nie jest poziom czyjejś wiedzy o pływaniu, tylko czyjeś samopoczucie na zajęciach. Szczerze uważam, że nawet 70% sukcesu w tej pracy nie stanowi wiedza techniczna, tylko atmosfera, relacja i poczucie bezpieczeństwa. Ludzie nie przychodzą jedynie po to, by nauczyć się pływać. Oni przychodzą po spokój, zrozumienie i poczucie, że ktoś nad tym panuje.
Jeśli chodzi o przygotowanie, to u mnie nie wyglądało to zgodnie ze schematem. Skupiałam się raczej na uważnej obserwacji i wyciąganiu wniosków. Widziałam, jak często wiedza o pływaniu jest przekazywana w sposób, który zupełnie nie trafia do ludzi, czyli bardzo technicznie, bardzo sztywno i bez odniesienia do tego, co ktoś realnie czuje w wodzie. Wtedy nastąpił u mnie moment przełomowy.
Zamiast dokładać kolejne instrukcje, zaczęłam wracać do fundamentów – oddechu, czucia ciała, relacji z wodą. Jeśli bowiem ktoś nie oddycha, nie czuje swojego ciała i jest spięty, to żadna technika nie będzie stabilna. Można ją odtworzyć na chwilę, ale nie będzie działać przez dłuższy czas. Dziś wiem, że dobry instruktor to nie ten, który wie najwięcej, ale ten, który potrafi dopasować się do drugiego człowieka i poprowadzić go przez proces w jego tempie – z uważnością, spokojem i szacunkiem.
Nauka pływania dla dorosłych – jak przestać walczyć z wodą?
Uczysz początkujących, ale również wprowadzasz elementy pływania sportowego. Co sprawia, że masz poczucie dobrze wykonywanej pracy?
Dla mnie to nigdy nie jest kwestia tego, czy ktoś przepłynie basen szybciej albo czy jego technika wygląda bardziej „idealnie”. Ja widzę efekty swojej pracy w zupełnie innych momentach. Na początku bardzo często jest chaos. Napięcie, walka o oddech, próba kontrolowania każdego ruchu. I to jest moment, w którym widać, że ciało i głowa w ogóle nie współpracują z wodą.
Jak opanować oddech i napięcie mięśniowe podczas pływania?
I teraz jeśli w trakcie pracy zaczyna się pojawiać spokój, to wiem, że idziemy w dobrą stronę. Ktoś przestaje się spieszyć. Oddech zaczyna się uspokajać. Ruchy przestają być wymuszone, a zaczynają wynikać z tego, co dzieje się w ciele.
To są często bardzo subtelne zmiany, ale one mają największe znaczenie. Bo schematu można nauczyć każdego. Ale jeśli ktoś zaczyna rozumieć, co robi, i zaczyna to czuć, to dopiero wtedy pojawia się prawdziwy postęp. Bardzo często największym sukcesem nie jest to, że ktoś płynie szybciej, tylko to, że płynie spokojniej. Jeśli ktoś wychodzi z wody i mówi, że pierwszy raz nie walczył, tylko płynął, to ja wiem, że zrobiłyśmy dobrą robotę.


Indywidualne lekcje pływania czy kurs grupowy – co wybrać?
Postawiłaś na zajęcia indywidualne. Dlaczego?
Bo tylko w takiej formie jestem w stanie pracować naprawdę uważnie. Pływanie z zewnątrz wygląda dość prosto, ale w środku to jest bardzo indywidualny proces. Każdy ma inne napięcia, inne doświadczenia z wodą, inne tempo uczenia się. Jeśli chcę robić to dobrze, nie mogę wszystkich wrzucić w jeden schemat.
Zajęcia indywidualne dają mi przestrzeń, żeby zobaczyć człowieka, a nie tylko jego ruch. Czasami problemem nie jest technika, tylko oddech. Czasami oddech wynika z lęku. A czasami ktoś „umie pływać”, tylko nigdy nie nauczył się czuć wody. Tego nie da się wyłapać w grupie, gdzie uwaga jest podzielona.
Ja nie chcę uczyć ruchów do odhaczenia. Chcę prowadzić proces. A to wymaga czasu, skupienia i relacji jeden na jeden.


Nowoczesna szkoła pływania – pasja i biznes
Jak widzisz się za 5, 10 lat w tym zawodzie? To bardziej biznes czy pasja?
Na ten moment to zdecydowanie bardziej pasja, ale taka, którą traktuję bardzo poważnie. Ja naprawdę lubię to, co robię. Lubię ludzi, lubię ten proces i lubię momenty, w których coś „klika”. Jednocześnie mam dużą świadomość, że jeśli chcę to robić dobrze i długo, to musi to być też poukładany biznes. Za kilka lat widzę siebie dalej na basenie, bo to jest coś, czego nie chcę tracić. Bez kontaktu z ludźmi ta praca nie ma dla mnie sensu. Chciałabym zarazem, żeby to nie opierało się tylko na mnie.
Zamierzam rozwijać swoją szkołę pływania i budować zespół, który pracuje w podobny sposób – nie tylko technicznie, ale też z taką samą uważnością na człowieka.
Pływanie plus inne elementy pracy z ciałem
Ponadto widzę duży potencjał w pracy z oddechem i układem nerwowym, ponieważ właśnie to realnie zmienia jakość pływania, a bardzo często jest pomijane. Za kilka lat chciałabym stworzyć miejsce, które nie będzie tylko nauką pływania, ale czymś szerszym – przestrzenią, gdzie ludzie uczą się czuć wodę, swoje ciało i pracować z oddechem.
Więc tak, to jest pasja. Ale taka, którą świadomie buduję jako coś większego.


Wpływ wody na ciało i redukcję stresu
Dlaczego Twoim zdaniem ludzie powinni potrafić pływać? Co daje woda?
Pływanie to jedna z niewielu aktywności, które naprawdę uczą kontaktu ze sobą. W wodzie nie da się niczego przepchnąć siłą. Możesz się starać, możesz się spinać, możesz próbować kontrolować każdy ruch, ale im bardziej to robisz, tym gorzej to działa. I to jest dla wielu osób bardzo konfrontujące doświadczenie.
Woda bardzo szybko pokazuje, gdzie jesteś napięty, gdzie uciekasz z oddechem, gdzie tracisz kontrolę. Jeśli jednak pozwolisz sobie trochę odpuścić i zaczniesz współpracować zamiast walczyć, wszystko nagle zaczyna się upraszczać. I to jest coś, co wykracza daleko poza samo pływanie.
Oczywiście można to opisać jako świetną formę ruchu, odciążającą ciało, poprawiającą kondycję, bezpieczną dla stawów, ale… dla mnie to tylko dodatek. Największą wartość stanowi to, że uczysz się oddychać, regulować napięcie i ufać swojemu ciału w środowisku, które na początku wydaje się obce. I to zostaje z Tobą nie tylko w wodzie.
---
Rozmawiał: Maciej Mazerant / Redaktor prowadzący AQUA SPEED magazyn
Zdjęcia: Maja Felkel, Pływacki Styl
Polecane

Deska do nauki pływania Aqua Speed Wave Kickboard 03 - różowa

Worek na basen Aqua Speed Gear Sack Basic 03 - różowy

Torba sportowa na basen Aqua Speed 34 - L - szara

Poncho - ręcznik z mikrofibry dla dorosłych Aqua Speed 09 - fioletowe

Okulary pływackie Aqua Speed Eclipse 07 - czarne

Okulary pływackie Aqua Speed Raven Mirror 04 - szare

Okulary pływackie Aqua Speed Riptide Mirror 10 - niebieskie

Strój pływacki sportowy damski Aqua Speed Ana 03 - różowy

Strój pływacki sportowy damski Aqua Speed Ana 10 - granatowy

Zestaw desek do nauki pływania AQUA SPEED Wave kickboard + ósemka 03



