Oddech a pływanie, czyli woda jako droga do siebie

Oddech a pływanie, czyli woda jako droga do siebie

Gdzie jak nie w wodzie myślimy o oddechu? To właśnie w niej pojawia się lęk, że tego oddechu nie złapiemy. Hanna Jakóbczyk – instruktorka pływania oraz metod oddechowych, adeptka sztuki akupunktury – uczy, jak zmniejszyć napięcie, przestać walczyć z wodą, a poddać się jej naturalnym właściwościom i poczuć przyjemność z pływania.

Jak zmniejszyć lęk przed wodą?

„Zamieniam lęk i brak tchu w wodzie w lekkość oraz spokój” – to Twoje hasło z instagrama. 

Przez wiele lat trenowałam pływanie, skupiając się głównie na mechanice ruchu, wytrzymałości i pływaniu jak najmocniej oraz jak najszybciej. Z czasem zrozumiałam jednak, że dla większości osób nie tędy prowadzi droga do swobodnego kontaktu z wodą.  

Moje hasło na Instagramie co jakiś czas ewoluuje, bo nieustannie obserwuję, co najbardziej rezonuje z ludźmi i jakie osoby trafiają do mnie po wsparcie. Są jednak dwa problemy, które widzę najczęściej.

  • Pierwszy to napięcie i ciężkość w wodzie – ciało walczy zamiast współpracować z wodą.
  • Drugi to lęk, który odbiera przyjemność z pływania i poczucie bezpieczeństwa.  

Dlatego proponuję swoim klientom transformację. Tłumaczę wodę na język, w jaki sama nauczyłam się ją rozumieć. Przeprowadzam ludzi przez mój świat, ucząc układ nerwowy swobody, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Dzięki nowym doświadczeniom i ruchowi budujemy nowe połączenia neuronalne, a ciało zaczyna reagować inaczej. Wtedy woda przestaje być przeciwnikiem, a staje się przestrzenią, która niesie, wspiera i uspokaja. 

 Hanu_jakobczyk_6
 Hanu_jakobczyk_2

Wszechstronny nauczyciel pływania?

Kim jesteś z zawodu, a czym się zajmujesz na co dzień? Jaki ma to związek z ruchem i pływaniem?

To dobre pytanie. Mam dwa pozornie odległe wykształcenia. Jestem inżynierką technologii chemicznej oraz magistrą sztuki ze specjalnością fotografia. Fotografia nauczyła mnie widzieć człowieka i być naprawdę obecną podczas spotkania z nim, a technologia chemiczna wykształciła u mnie rozumienie procesów.

Dzięki temu podczas pracy w wodzie potrafię jednocześnie obserwować ciało i szukać przyczyn tego, co się w nim dzieje. Nie uczę wyłącznie techniki pływania – staram się zrozumieć człowieka jako całość. Łączę wiedzę z różnych dziedzin, szukam nieoczywistych rozwiązań i tworzę przestrzeń, w której każdy może odnaleźć własną drogę do lekkości w wodzie.

Przez wiele lat próbowałam odnaleźć się w tych dwóch zawodach, ale czułam, że to jeszcze nie jest moja droga. Dlatego od czterech lat uczę się tradycyjnej medycyny chińskiej, a przede wszystkim akupunktury. Zgłębiam tajniki ludzkiego ciała, energii i równowagi. Interesują mnie różne metody pracy z ciałem – właśnie połączenie tej wiedzy i doświadczeń z wodą sprawiło, że prowadzę zajęcia trochę inaczej, niż nauczyły mnie kursy instruktorskie czy własne doświadczenia sportowe.

Tworzę metodę pracy, w której człowiek odzyskuje świadomość swojego ciała poprzez kontakt z wodą. Wierzę, że kiedy uczymy się większej uważności podczas pływania, łatwiej przenosimy ją również do codziennego życia. W przyszłości chcę jeszcze mocniej łączyć pracę z akupunkturą, aby pomagać uwalniać napięcia i blokady zapisane w ciele. Im mniej napięcia nosimy na co dzień, tym większą lekkość możemy odnaleźć również w wodziei na odwrót. To właśnie jest moja droga i kierunek, w którym rozwijam swoją metodę.

 Hanu_jakobczyk_4
 Hanu_jakobczyk_3

Oddech w pływaniu

Zajmujesz się oddechem, ale przecież każdy oddycha, szczególnie pływając… Czy oddechu trzeba się nauczyć?
Tak, jestem instruktorką oddechu metodą Butejki i oddech fascynuje mnie od lat. Zainteresowałam się nim przede wszystkim dlatego, że sama przez długi czas zmagałam się z problemami związanymi z układem oddechowym m.in. zatkanym nosem, alergiami czy trudnościami z oddychaniem podczas wysiłku.  
Okazuje się, że wielu z nas oddycha zbyt szybko i zbyt intensywnie. To może wpływać nie tylko na komfort oddychania, ale również na jakość snu, poziom stresu, regenerację czy ciśnienie krwi.  
Dlatego często mówię o diecie powietrznej. W naszych czasach nie potrzebujemy więcej oddechu, ale mądrzejszego oddechu. Tego właśnie uczę. Lepszy oddech na co dzień oznacza lepszy oddech w wodzie, większy spokój, szybszą regenerację i większą odporność na stres. Wszystko jest ze sobą połączone. 
 Baner-Desktop-1920x850-Newsletter_2

Social swimming

Jesteś trenerką, organizatorką treningów, robisz social swimming day ze świadomym pływaniem. Stawiasz na naukę pływania w grupie? A może to nie nauka jest najważniejsza?

Przede wszystkim stawiam na budowanie świadomości ciała poprzez ruch w wodzie. Najczęściej pracuję indywidualnie, ponieważ uważam, że każdy człowiek ma własny sposób odczuwania świata, własne potrzeby i własną historię. Dzięki pracy jeden na jeden mogę zaangażować się w stu procentach.  

Łączę różne metody pracy z ciałem, które sama poznawałam przez lata i które realnie wpłynęły na jakość mojego życia. Pomagam ludziom odnaleźć spokój i lekkość w wodzie, przygotowuję do surfingu, wspieram w budowaniu pewności siebie i oswajaniu lęku.  

Równolegle organizuję pływanie grupowe, czyli social swimming day. Powstało ono z bardzo osobistych powodów. Kocham rozmowy przy ścianie basenu, wymianę doświadczeń i wspólne bycie w wodzie. Nigdy nie przepadałam za samotnym pływaniem od ściany do ściany. Najchętniej dodałabym jeszcze kawę serwowaną na torze między długościami. Dla mnie społeczność i relacje są równie ważne jak sama technika pływania.

Pływanie w Norwegii – przykład do naśladowania

Norwegia i Polska to dwa różne światy w podejściu do pływania i wody? Czego możemy się nauczyć od Norwegów, a czego możemy ich nauczyć?

Pracowałam przez rok na północy Norwegii jako instruktorka pływania i zauważyłam, że podejście do wody jest tam bardzo pragmatyczne. Już od najmłodszych lat dzieci mają obowiązkowe zajęcia na basenie. Dodatkowo organizowane są zajęcia z ratownictwa i bezpieczeństwa w wodach otwartych, zarówno latem, jak i zimą.

Dzięki temu dzieci uczą się nie tylko pływać, ale także zachowywać w sytuacjach zagrożenia, pomagać innym i rozumieć, jak bezpiecznie korzystać z wody w różnych warunkach. Ważnym elementem programu jest praktyka, między innymi pływanie w ubraniu czy ćwiczenie zachowań ratunkowych.

Uważam, że budowanie świadomości bezpieczeństwa nad wodą od najmłodszych lat jest wspaniałą inicjatywą, szczególnie w miejscach, gdzie kontakt z wodą jest codziennością. To coś, czego moglibyśmy uczyć się od Norwegów. 

 Hanu_jakobczyk_7
 Hanu_jakobczyk_5

Pływanie jest bardziej dla ciała czy dla głowy?

Myślę, że to jak yin i yang – jedno nie może istnieć bez drugiego. Pływam dla ciała, bo dzięki temu rozwijam sprawność, wydolność, siłę i świadomość ruchu. Jednocześnie pływam dla głowy, bo woda ma niezwykłą zdolność zdejmowania z nas ciężaru codzienności. Potrafi uspokoić układ nerwowy, wyciszyć natłok myśli i rozpuścić napięcia, które nosimy w sobie. Dlatego nie rozdzielam tych dwóch aspektów. Dla mnie pływanie jest spotkaniem ciała i umysłu w jednym miejscu.

---

Rozmawiał: Maciej Mazerant / Redaktor prowadzący AQUA SPEED magazyn

Zdjęcia archiwum prywatne Hanny Jakóbczyk

 belka_Aqua_speed_magazyn_19

Polecane

pixel