Termy Jakuba – miejski basen do zadań specjalnych

Na naszych oczach dokonuje się ewolucja obiektów rekreacyjnych w Polsce. Przykładem tej pozytywnej zmiany są Termy Jakuba w Oławie, które inwestują w rozwój atrakcji, kompetencje kadry i partnerów, przy wsparciu których dokonują transformacji! Rozmawiamy z Mateuszem Markowskim – prezesem miejskiego basenu Termy Jakuba w Oławie.
Jakość sprzętu pływackiego ma znaczenie – rewolucja w oczekiwaniach klientów
Jak zmieniają się oczekiwania klientów wobec jakości sprzętu pływackiego – okularków, czepków? Czy widzicie, że te potrzeby ewoluują na przestrzeni czasu?
Myślę, że oczekiwania klientów są coraz większe i potrzebują oni coraz więcej rzeczy. Nie szukają już produktów standardowych, tylko jakościowych – czegoś, czego jeszcze nie było. Widzimy to szczególnie po prywatnych szkołach pływackich, a także klubach sportowych. Osoby, które interesują się tym sportem na poważnie, nie szukają najniższej ceny, tylko najlepszego stosunku jakości do ceny w ramach swoich możliwości finansowych. Przede wszystkim jednak – i to widzę zarówno u dorosłych, jak i u młodzieży – stawiają na jakość.
Trwałość i wygoda, czyli dlaczego profesjonalny sprzęt basenowy wygrywa z tanią masówką
Niejednokrotnie potwierdziło się, że sprzęt kupiony za kwotę dwukrotnie większą jest użytkowany pięciokrotnie dłużej. To wygoda dla klienta ostatecznego – nie musi co chwilę wymieniać wyposażenia. Sprzęt lepszej jakości trzyma się dłużej, a zawodnik i jego ciało przyzwyczajają się do niego. To korzystne dla obu stron. Uważam, że w obecnych czasach w przypadku sprzętu sportowego dla zawodników kluczowa jest właśnie jakość.
Atrakcje wodne dla dzieci i dorosłych
Co do klienta rekreacyjnego, to on również szuka nowości. W zeszłym miesiącu wprowadziliśmy dwa kosze z zabawkami dla osób, które przychodzą z dziećmi i potrzebują piłek, pontonów, kółek czy innych „pozaschematowych” zabawek. Już nie wystarczy, że damy dwie piłki na basen i klienci będą sobie rzucać. Dlatego poszukujemy nowych rozwiązań typu waterball, bramki, a także nowych pomysłów i inicjatyw. Często przyjeżdżam na szkolenia i konferencje właśnie po to, żeby zobaczyć, co nowego pojawia się na polskim rynku.


Jak nowoczesne wyposażenie basenów buduje lojalność klientów?
A jakie elementy wyposażenia mają dziś największy wpływ na doświadczenie i zaangażowanie użytkownika? Czy te wspomniane piłki sprawiają, że klienci chcą korzystać z pływalni częściej?
Tak, dotyczy to według mnie szczególnie rodzin. Gdy przychodzą rodzice z dwójką dzieci, oczekują, że zastaną coś innego. W tym roku, przy okazji wynajmu toru przeszkód na ferie zimowe od firmy Watermania, dostaliśmy od nich nowy sprzęt – duże piankowe pontony do pływania w kształcie rekina czy żaby. Bardzo się to spodobało.
Poczta pantoflowa i marketing lokalny – jak Termy Jakuba przyciągają mieszkańców
Dzięki takim próbkom możemy sprawdzić, co faktycznie „kręci” ludzi, i później to zakupić. To przyciąga uwagę, a potem działa poczta pantoflowa: brat mówi siostrze, siostra – kuzynce. W miastach takich jak Oława, liczących około 35 tysięcy mieszkańców, taka reklama lokalna działa najlepiej.


Gdzie kupić profesjonalny sprzęt pływacki? Rola rekomendacji i reklamy na basenie
Jak to wygląda w przypadku osób trenujących? Przychodzą z własnym sprzętem – deską, „ósemką” (pull buoy) – czy staracie się im to zapewnić na miejscu?
Aktualnie nie wypożyczamy sprzętu profesjonalnego klientom zewnętrznym, choć oczywiście mamy zaplecze rezerwowe. Jeśli ktoś zauważy, że kolega ma płetwy czy deskę, a sam ich nie posiada, to oczywiście mu udostępnimy. Jednak zazwyczaj po jednych czy dwóch zajęciach taki klient już pyta, gdzie może to kupić. W Oławie brakuje profesjonalnego sklepu ze sprzętem pływackim. Lokalne sklepy sportowe oferują raczej towar masowy.
Dlatego klienci pytają kasjerki lub instruktorów o rekomendacje. Reklama takich marek na obiektach sportowych jest potrzebna, bo klient szuka konkretów, często online, siedząc wieczorem w domu. Osoby interesujące się sportem zawodowo chcą mieć własny, profesjonalny sprzęt, ale potrzebują od nas wytycznych, gdzie go znaleźć.
Kim jest współczesny klient pływalni?
Kim jest dziś typowy klient Waszego obiektu?
W ostatnich miesiącach kluczowy stał się klient saunowy. Mamy dwie sauny suche i jedną mokrą. Przy maksymalnym obłożeniu mieści się tam około 100 osób i zdarza się, że limit jest wyczerpany. To zasługa wprowadzania seansów zapachowych, rytuałów z ręcznikami oraz zajęć z relaksującymi misami dźwiękowymi. Zapisy na misy mamy z miesięcznym wyprzedzeniem – klienci to pokochali.
Widzimy jednak, że brakuje nam miejsca. Mój plan inwestycyjny zakłada dobudowanie czwartej sauny w ciągu dwóch lat.
Nauka pływania dla dzieci i oferta dla seniorów
Czy zauważyliście, że w ostatnich latach więcej dzieci uczy się pływać?
Tak, ale w zeszłym roku mocno postawiliśmy na segment najmłodszych poprzez akcję dla przedszkolaków. Stworzyliśmy program, w ramach którego każda grupa przedszkolna z okolicy może przyjść do nas za symboliczne 2 zł. Profesjonalny ratownik opowiada im, jak zachować się nad wodą, a dzieci dostają drobne upominki. Taki maluch wraca do domu i mówi: „Mamo, Tato, było fajnie, nic złego się nie stało”. W ten sposób dzieci łapią bakcyla od najmłodszych lat. Mój poprzednik zrobił bardzo dużo dla seniorów – mamy bogatą ofertę aqua aerobiku – więc ten segment działa świetnie. Ja skupiłem się na dzieciach i to przynosi efekty – mamy już 250 tysięcy gości rocznie.
Co decyduje o sukcesie pływalni? Cena vs. unikalne doświadczenia
Co najbardziej wpływa na to, że klient wraca: cena, jakość czy właśnie to unikalne doświadczenie, np. obcowanie z dźwiękiem mis?
Myślę, że cena powoli staje się drugorzędna. Oczywiście nie może być drastycznie wysoka – gdybyśmy podnieśli stawkę z 30 zł na 100 zł za godzinę, zainteresowanie by spadło. Jednak cena nie jest już najważniejszym czynnikiem. Teraz liczy się przede wszystkim jakość, czystość oraz dodatkowe wydarzenia.
Nasz kolega z marketingu, Paweł, przygotował „Noc Saunową” pod hasłem „Pociąg do zdrowia”. Od godziny 20.00 do północy co godzinę oferujemy inną atrakcję. Lista chętnych jest już praktycznie pełna. Klienci uwielbiają, gdy coś się dzieje. Czyli: jakość plus nowości.


Obiekt, który tętni życiem – basen jako główny animator lokalnych atrakcji
Czy w kwestii atrakcji polegacie na inwencji partnerów (szkół pływania, instruktorów), czy to Wy jako obiekt jesteście głównym animatorem?
W 80% to my jako gospodarze jesteśmy inicjatorem i bodźcem do zmian. Oczywiście zdarzają się osoby ze szkół pływania czy klubów, które przychodzą z pomysłem, ale dzieje się to rzadziej. To nasz dział marketingu i administracji staje na głowie, żeby czas na basenie nie kojarzył się tylko z leżeniem. Są klienci, którzy tego oczekują, ale większość chce, żeby obiekt tętnił życiem – zarówno w aspekcie sportowym, jak i rekreacyjnym.
Stąd eventy w saunach czy planowany na Dzień Dziecka „Basen Letni”. Będą zamki dmuchane i animacje. To przyciąga ludzi. Pomimo symbolicznych podwyżek cen o wskaźnik inflacji, klienci nie zwracają na to uwagi tak bardzo, jak na to, czy mamy odpowiedni sprzęt i czy oferujemy im ciekawą alternatywę dla siedzenia w domu.


Przyszłość branży basenowej i SPA – trendy na najbliższe 5 lat
Gdybyś miał wskazać kierunek rozwoju branży na najbliższe pięć lat, co by to było?
W perspektywie najbliższych pięciu lat kluczowym kierunkiem rozwoju branży będzie ciągłe poszukiwanie nowości i aktywne śledzenie trendów. Udział w spotkaniach branżowych i konferencjach przestaje być dodatkiem – staje się koniecznością. Bez tego trudno nadążyć za zmieniającymi się oczekiwaniami klientów, którzy coraz częściej szukają świeżych, angażujących doświadczeń. Powtarzalne tematy nadal mają swoją wartość, ale nie przyciągną nowych odbiorców.
Dobrym przykładem są dla nas doświadczenia z konferencji „HOTEL SPA Baseny i Saunaria” organizowanej przez Basenprof, gdzie nawiązaliśmy współpracę z producentem systemów dla obiektów rekreacyjnych. Efektem będzie wdrożenie maszyny do zdjęć AI, dzięki której za niewielką opłatą goście mogą stworzyć unikalną pamiątkę – np. w scenerii Dzikiego Zachodu czy motywu np. ze średniowiecza.
Stawiamy również na współpracę lokalną. Razem z Muzeum Motoryzacji Wena – największym tego typu obiektem w Europie Wschodniej – realizujemy wspólne działania promocyjne. Takie łączenie sił przekłada się na realne efekty. Po pierwszym pełnym roku odnotowaliśmy wzrost frekwencji na poziomie 11–12%.
Właśnie w tej synergii – innowacji, doświadczeń i współpracy lokalnej – widzę przyszłość branży.
---
Rozmawiał: Maciej Mazerant / Redaktor prowadzący AQUA SPEED magazyn
Zdjęcia: Termy Jakuba w Oławie
Polecane

Silikonowy czepek pływacki Aqua Speed Bunt 40 - kolorowy

Szybkoschnący ręcznik z mikrofibry DRY SOFT 10 70x140 - granatowy

Dyski piankowe do aqua aerobiku

Piłka do wody "Splash Ball"

Deska do nauki pływania dla dzieci Aqua Speed Kiddie Octopus 31 cm - żółta

Piankowy makaron do pływania Aqua Speed kol. 18 - żółty

Deska do nauki pływania Aqua Speed Wave Kickboard 38 - zielona

Wielofunkcyjny plecak pływacki Maxpack 07 42L - czarny

Czapka filcowa do sauny Aqua Speed - szara

Torba sportowa na basen Aqua Speed 74 - M - czarna



