Memoriał Marka Petrusewicza – energia na cały rok!

Memoriał Marka Petrusewicza – energia na cały rok!

Memoriał Marka Petrusewicza to prawdziwe święto pływania, którego sponsorem jest marka AQUA SPEED. Obecność tutaj to nie tylko cenny wpis w sportowym CV, ale przede wszystkim energetyczny zastrzyk motywacji, który procentuje przez cały kolejny rok treningów i zmagań startowych. Rozmawiamy z uczestnikami oraz osobami zaangażowanymi w ten wyjątkowy projekt.

Memoriał Marka Petrusewicza i jego fenomen

Jesteś najbliżej tego, co mówią młodzi pływacy, ale również ci już trochę starsi. Czego potrzebują? I jak te potrzeby spełniacie, przygotowując Memoriał?

Alicja Tchórz: Jako była zawodniczka dobrze wiem, że młodzi sportowcy – niezależnie od wieku – potrzebują nie tylko obiektów i profesjonalnej organizacji, ale przede wszystkim inspiracji, przestrzeni do spotkań z idolami i poczucia, że są częścią czegoś większego. Memoriał Marka Petrusewicza ma być właśnie takim wydarzeniem.

Chcemy, żeby każdy, kto wchodzi na pływalnię, czuł atmosferę sportowego święta – nie zawodów z przymusu, ale wydarzenia, które naprawdę porusza. Dbamy o to, by obok prestiżu pojawiała się bliskość – zawodnicy mają okazję stanąć na starcie obok olimpijczyków, rozmawiać z nimi w mix-zonie, zdobywać autografy i słyszeć ich historie. To buduje marzenia. A przecież właśnie od marzeń wszystko się zaczyna.

Patrząc na Memoriał, można powiedzieć: pływanie to fajny sport. Widać entuzjazm wśród młodych – chcą pływać. Co tego typu impreza mówi o dyscyplinie i polskim pływaniu?

Alicja Tchórz: Memoriał to dowód, że pływanie może być spektakularne. Mamy emocje, mamy światowe gwiazdy, mamy pełne trybuny i młodych, którzy chłoną tę atmosferę. To nie jest niszowy sport – to po prostu sport, który potrzebuje pokazać się z dobrej strony. I my to robimy.

Wierzę, że takie wydarzenia pokazują, jak silne może być polskie pływanie, jeśli damy mu przestrzeń i odpowiednią oprawę. Pokazujemy, że warto trenować i się starać, bo ten sport potrafi łączyć pokolenia i całe środowiska.

Dla mnie to nie tylko zawody – to misja. I ogromna radość, że możemy wspólnie zbudować coś większego niż tylko wyniki na tablicy.

 memorial_8
 memorial_1

Gwiazdy i rekordy podczas Memoriału Marka Petrusewicza

Udział w zawodach takich jak Memoriał Marka Petrusewicza to dla Ciebie…?

Jan Kałusowski: To dla mnie co roku wyjątkowe wydarzenie. Uważam, że jest to najlepiej zorganizowana impreza w Polsce. Światła, muzyka i pełne trybuny tworzą wspaniałą atmosferę. Podczas tych zawodów nie czuję presji. Jestem szczęśliwy, że mogę brać udział w takim show.

Trenujesz, startujesz w zawodach. Jak przygotowujesz się do takiej imprezy psychicznie i fizycznie?

Jan Kałusowski: Przygotowuję się cały rok – zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Trenuję dwa razy dziennie w wodzie i na siłowni oraz korzystam z usług psychologa sportowego. Aby poprawiać rekordy Polski, trzeba zwracać uwagę na każdy detal.

Może wygląda to łatwo, jakbym robił to bez trudu, ale to dzięki pracy, jaką wykonuję na co dzień o 6 rano, kiedy większość ludzi jeszcze śpi.

 Baner-Desktop-1920x850-Newsletter-Klub2

Obowiązkowy punkt w pływackim kalendarzu

Znacie się z Jankiem od wielu lat, czy to ułatwia trening? W jaki sposób mobilizuje Pan zawodnika do tego, żeby pobił kolejny rekord? Czy atmosfera memoriału służy takim wyczynom?

Tomasz Melka: Znamy się rzeczywiście od wielu lat, ponieważ Janek jest wychowankiem naszego klubu (MKS Trójka Łódź), ale tak naprawdę razem trenujemy od sezonu 2021/2022. Wcześniej jego trenerem był Maciej Młynarczyk. To, że mogłem obserwować jego rozwój od najmłodszych lat, bardzo pomogło mi w szybkim nawiązaniu dobrych relacji z dorosłym już zawodnikiem.

Zawsze przed sezonem ustalamy priorytety na najbliższe miesiące, jeśli chodzi o plany startowe, i muszę przyznać, że Memoriał jest zawsze punktem obowiązkowym naszej „mapy drogowej”. Janek od najmłodszych, jeszcze juniorskich lat kariery uwielbiał się ścigać w tej niesamowitej atmosferze pływackiego święta, jaką wraz ze swoją drużyną tworzy trener Widanka.

Jak wygląda proces przygotowania psychicznego i fizycznego zawodnika przed taką imprezą? Czy wiecie już, a może Pan wie, że to będzie dobry wynik?

Tomasz Melka: To efekt planu czy może bardziej wypadkowa wielu, często niezależnych czynników? Jak już wspomniałem, nasz plan zawsze obejmuje starty we Wrocławiu, chociaż nie zawsze – a w ostatnich latach, od kiedy Janek jest jednym z filarów Kadry Narodowej, można powiedzieć: nigdy – nie jest to impreza docelowa.

Może właśnie dlatego, że Janek ma tu z jednej strony ten „luz” w głowie, a z drugiej pozytywne wibracje płynące z trybun, najłatwiej sięga mu się tutaj po najlepsze rezultaty sezonu i rekordy Polski.

 memorial_1
 memorial_4

Pozytywne wrażenia kibiców i sponsorów

Skąd u Pani potrzeba/chęć zaangażowania w sponsoring wydarzenia pływackiego?

Jadwiga Skierska: Pomysł sponsoringu sportowego zrodził się jako kolejny etap strategii marketingowej w mojej poprzedniej firmie. Po analizie dostępnych możliwości we Wrocławiu zdecydowaliśmy się na Memoriał Marka Petrusewicza. Obecnie reprezentuję nową firmę i kontynuuję to zaangażowanie.

Pływanie okazało się idealną platformą do budowania wiarygodności i pozytywnego wizerunku marki. Ten sport jest utożsamiany z dyscypliną, precyzją i wytrwałością – wartościami, które w pełni podzielam. Na przestrzeni lat wymiar sponsoringu stał się bardziej osobisty niż biznesowy. Inwestycja w rozwój firmy ustąpiła miejsca pasji do wspierania pływania.

Jako kibic uwielbiam oglądać i podziwiać zmagania zawodników; doceniam starania organizatorów, profesjonalną oprawę oraz atmosferę tych zawodów.

Ten sport i te zawody stały się również częścią mojego życia rodzinnego. Mam dwie młode córki, zawodniczki MKS Juvenia Wrocław, które rozpoczynają przygodę z pływaniem. Obserwowanie ich codziennej ciężkiej pracy, ambicji i radości z sukcesów naturalnie skłania mnie do wspierania środowiska, które te marzenia umożliwia.

Z mojego punktu widzenia, bycie sponsorem na tym wydarzeniu to możliwość wejścia głębiej w ten świat i poczucia się częścią „pływackiej rodziny”, przy jednoczesnym wsparciu finansowym, które postrzegam jako inwestycję w rozwój przyszłych mistrzów.

 memorial_2
 memorial_4

Memoriał Marka Petrusewicza pełne pozytywnej energii

Czy widzi Pani, że takie wydarzenie buduje w młodych ludziach coś więcej – pewność siebie, marzenia, relacje?

Jadwiga Skierska:  Zdecydowanie tak. Widzę to z podwójnej perspektywy – jako rodzic młodych sportowców, ale też jako osoba, która miała okazję głębiej uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Pływanie, a zwłaszcza udział w tak dobrze zorganizowanych wydarzeniach, buduje w młodych ludziach fundamentalne cechy wykraczające poza sam wynik sportowy. Przede wszystkim buduje to pewność siebie, bo woda jest bezlitosnym miernikiem pracy. Kiedy po miesiącach treningów zawodnik poprawia swój rekord życiowy, ta pewność siebie jest autentyczna i przekłada się na inne sfery życia. Rywalizacja, choć trudna, uczy, że ciężka praca zawsze przynosi rezultaty.

Ponadto, widząc starszych, utytułowanych zawodników i śledząc ich rozwój, młodzi sportowcy zyskują namacalny dowód, że ich marzenia o karierze są realne. Takie wydarzenia stają się łącznikiem między codziennym treningiem a wielką karierą. I choć pływanie to sport pozornie indywidualny, to jednak sukces zależy od pracy zespołu, trenera i wsparcia kolegów.

Podczas zawodów tworzą się silne, wspierające relacje, które uczą współpracy, wzajemnego dopingu i zdrowej rywalizacji, a także tego, by cieszyć się z sukcesów innych i wiedzieć, jak podnieść się po porażce.

Co więcej, atmosfera na tej imprezie jest po prostu niesamowita. To zasługa przede wszystkim organizatorów, którzy tworzą środowisko pełne pozytywnej energii.

Dodatkowo, moją perspektywę na to zjawisko wzbogacił fakt, że jedna z moich córek już dwukrotnie była wolontariuszem na tej imprezie. Dzięki temu mogłam zobaczyć, jak młodzi sportowcy uczą się odpowiedzialności i jak głęboko angażują się w sukces innych.

 memorial_10
 memorial_9

Wydarzenie, które animuje pływanie w Polsce

Co skłoniło Cię do zgłoszenia się jako wolontariusz na Memoriał Marka Petrusewicza?

Kajetan Bogulski: Zawsze lubiłem sport, a pływanie szczególnie – sam trenuję w Juvenii. Kiedy zobaczyłem ogłoszenie o rekrutacji wolontariuszy na Memoriał, bardzo chciałem wziąć w nim udział. Wiedziałem, że to duża impreza z udziałem mistrzów olimpijskich i reprezentantów Polski. Chciałem ich zobaczyć w akcji.

Czego nauczył Cię ten wolontariat i czy zachęcił Cię do dalszego pomagania, a może pracy w sporcie?

Kajetan Bogulski: Zdecydowanie tak! Nie spodziewałem się aż tylu emocji i tak dobrej atmosfery.

Praca nie była łatwa – sporo biegania, organizacji, czasem stresu, ale wszystko wynagradzał widok pełnych trybun, emocjonujących wyścigów i możliwość rozmowy z najlepszymi zawodnikami.

Nauczyłem się pracy zespołowej, odpowiedzialności, ale też tego, że każda – nawet najmniejsza pomoc – naprawdę się liczy.

Po tym doświadczeniu mocno myślę o tym, żeby zaangażować się bardziej – może w kolejnej edycji, może w innych wydarzeniach sportowych. Fajnie jest czuć, że robisz coś, co ma znaczenie i widzisz efekty od razu.

No i poznajesz niesamowitych ludzi!

----

Rozmawiał: Maciej Mazerant / Redaktor prowadzący AQUA SPEED magazyn

Zdjęcia: Memoriał Marka Petrusewicza (Piotr Widowaniec, Grzegorz Witek, Kiedkiewicz)

Polecane

pixel