SuperBezpieczneTM zakupy
SuperFair.Shop badge

Zimowe pływanie czyli kolejny stopień wtajemniczenia!

2022-11-30
Zimowe pływanie czyli kolejny stopień wtajemniczenia!

Czym jest pływanie zimowe?

Winter swimming, czyli lodowe pływanie to sport czy raczej aktywność fizyczna? Jakie są zalety i wady pływania w zimnej wodzie?  

Łukasz Tkacz (Współtwórca SILESIA WINTER SWIMMING organizator cyklu ICE CUP Poland): To, czym jest zimowe pływanie, zależy od naszego nastawienia.

Jeżeli chcemy wygrywać, to będą to krew, pot i łzy na treningach, bo w tej dyscyplinie startują już basenowi wyjadacze. Ale jest tu też miejsce dla osób, które na pełnym fanie (z j. ang. zabawa – przyp. red.) będą łamać swoje bariery, startując np. na 100 m.

Dla mnie osobiście najważniejszą zaletą pływania w zimnej wodzie jest możliwość budowania fenomenalnych relacji międzyludzkich – atmosfera na zawodach przypomina przyjacielskie spotkania.

Piotr Świtaj (Nauczyciel wychowania fizycznego, twórca Nadwiślańskiej Grupy Open Water & Winter Swimming – Z łabędziem pływać): Winter swimming jest szczególną odmianą pływania, gdyż na reakcję/odczucia organizmu – poza wysiłkiem fizycznym – wpływa bardzo niska temperatura wody – poniżej 5 °C. Osoby mające problemy z układem krążenia, choroby kardiologiczne czy neurologiczne często są dyskwalifikowane z tego typu aktywności. Dlatego w przypadku zimowego/lodowego pływania tym bardziej warto udać się do lekarza, by wykluczyć ewentualne przeciwskazania.

Najpierw basen i lekcje pływania, później open water latem (zawsze z bojką asekuracyjną, a najlepiej w towarzystwie innych pływaków) i dopiero wtedy próby pływania zimą, także przy zachowaniu powyższych zasad. Nasze bezpieczeństwo w wodzie – poza bojką/pamelką – zawsze zwiększają osoby trzecie będące obok, np. na łodzi. Jest to szczególnie ważne podczas dłuższych przepraw pływackich open water. Rozmawiając z młodzieżą na temat pływania w wodach otwartych, zawsze szczególną uwagę poświęcam powyższym zasadom bezpieczeństwa. 

Strój do pływania w zimnej wodzie

ŁT: Największą zaletą zimowego pływania jest jego bardzo niski koszt uprawiania. Na podstawowy strój do pływania w zimnej wodzie – czyli kąpielówki, czepek i okularki – wydamy około 200 złotych, a godzina treningu w stawie jest bezpłatna. Dodatkową atrakcję stanowi obcowanie z przyrodą.

Jeśli chodzi o wady, to w zasadzie po kilkunastu latach pływania mogę jedynie wskazać niebezpieczeństwo związane z głęboką hipotermią, ale ta jest skutkiem bycia nierozsądnym.

PŚ: W moim przypadku pływanie zimą wyniknęło z chęci poznania czegoś innego, nowego, gdyż stanie w zimnej wodzie (morsowanie – przyp. red.) nie sprawiało mi już wystarczającej frajdy. I tak w 2017 r. postanowiłem przepłynąć odcinek Wisły w Warszawie podczas tzw. „Morsowej Korony Wisły” – około 500 m w poprzek rzeki.

Miałem wtedy na sobie neoprenowe buty, płetwy, neoprenowe szorty i rękawiczki, gdyż organizator dopuszczał takie gadżety. Po dokonaniu tego – wówczas dla mnie wielkiego – wyczynu, postanowiłem pójść o krok dalej i zapisać się na zawody zimowego pływania – tu już można mieć tylko letni strój pływacki (spodenki pływackie, okularki pływackie bądź gogle do pływania i czepek. W niektórych przypadkach dopuszczane są dwa czepki silikonowe - przyp. red.)

I tak w 2018 r. wystartowałem na dystansie 250 m na zawodach w Katowicach, które były jednymi z nielicznych tego typu zawodów w Polsce. Razem ze mną wystartowało wtedy jeszcze trzech kolegów z klubu morsa. W następnym roku powtórzyłem start na tym dystansie, a w kolejnych latach zaliczyłem na zawodach 500 m i 1000 m. Do zawodów przygotowywałem się zarówno podczas morsowych spotkań, jak i poza nimi.

Zimowe pływanie a morsowanie – różnice i podobieństwa  

ŁT: Morsowanie od pływania różni się momentem aktywności. Morsujący aktywność fizyczną „zaliczają” na brzegu i biernie spędzają czas w wodzie – najczęściej izolując stopy i dłonie od zimnej wody. Pływacy na brzegu są bierni, żeby nie tracić ciepła na rozgrzewkach, po czym właściwą pracę wykonują całkowicie zanurzeni w wodzie.

PŚ: Wg mnie morsowanie jest aktywnością, w której główną rolę odgrywa głowa. Tak naprawdę każda osoba, która nie ma przeciwskazań zdrowotnych, może zostać przysłowiowym „morsem”, jeśli tylko chce i podejmie decyzję o wejściu do wody. Warto zacząć od konsultacji lekarskiej, by wykluczyć ewentualne przeciwskazania.

Na pewno ten pierwszy krok ułatwia wspólne wejście do wody z innymi – znajomymi czy rodziną. Wtedy działa, można powiedzieć, psychologia tłumu. Oczywiście ważne są wskazówki przed pierwszym wejściem, których udzielam każdemu „adeptowi”.

Od początku założenia Nieformalnego Klubu Morsa – Z łabędziem być, czyli od 2016 r. wydałem ponad 400 symbolicznych kart członkowskich. „Morsami” zostają zarówno mężczyźni, jak i kobiety, ale także dzieci. Natomiast pełną odpowiedzialność za swoje pociechy biorą rodzice. 

Silesia Winter Swimming | AQUA SPEED magazyn
Vistula Winter Swimming | AQUA SPEED magazyn

Kto może uprawiać pływanie lodowe?

Do kogo jest skierowana taka forma ruchu? Kim jest „typowy” pływak lodowy / „typowa” pływaczka zimowa? 

ŁT: Dla kogo jest ten sport? Kiedyś mój trener capoeiry Łukasz „Calango” Tadla powiedział: „Capoeira jest dla tych, którzy chcą ją trenować”. Warto tę myśl rozszerzyć również na inne dyscypliny sportu, więc zimowe pływanie jest dla wszyskich „chcących”. Oczywiście będzie tu grono osób wykluczonych zdrowotnie z uprawiania tej dyscypliny – wystarczy skonsultować pomysł na nasze nowe hobby z lekarzem.  

Brak jest obrazu typowej zimowej pływaczki lub typowego zimowego pływaka, ponieważ ten sport nie jest kierowany do jakiejś ściśle określonej lub – co gorsza – zamkniętej grupy społecznej.


Zimowi pływacy to przedstawiciele wszystkich grup społecznych – i to bez znaczenia, jaki podział się zastosuje. Pływają szczupli i zacniejszych rozmiarów, zamożni i mniej zamożni, nastolatkowie i osoby w sędziwym wieku. Więcej można powiedzieć o naszych typowych cechach.

  • Po pierwsze – przynajmniej trochę potrafimy pływać.
  • Po drugie – lubimy pocierpieć. Hipotermia daje „odrobinę” bólu.

Nasze garderoby są ubogie w zimowe ubrania, bo do –10ºC wystarczy zwykły t-shirt i jesienna kurtka. Zawsze mamy przy sobie komplet do pływania, bo nigdy nie wiadomo, kiedy człowiek trafi na kawałek zimnej wody.

PŚ: Gdyby przyszedł do mnie młody, niepełnoletni człowiek – bez względu na to, czy to mój uczeń, czy nie – i zapytał o wskazówki dotyczące zimowego pływania, udzieliłbym mu ich, ale ewentualny instruktaż przeprowadziłbym tylko w obecności rodzica bądź opiekuna prawnego.

Zimowe pływanie, jest młodą dyscypliną sportową w Polsce, niosącą ze sobą większe ryzyko niż pływanie open water w ciepłej wodzie. Decyzja o rozpoczęciu trenowania tego sportu powinna być w pełni świadoma, a osoba ją podejmująca – dojrzała.

Nie powinno się do tego nikogo namawiać, a już na pewno nie można zmuszać. Warto natomiast – podobnie jak w kwestii innych dyscyplin sportowych – tłumaczyć, pokazywać, zainteresować, a w rezultacie może udać nam się do niej kogoś w przyszłości zachęcić.

Jak przygotować się do pierwszego pływania w zimnej wodzie i do pierwszego startu w zawodach?  

ŁT: Moja rada dla wszystkich chcących rozpocząć przygodę z zimowym pływaniem: róbcie to stopniowo i rozważnie. Warto zweryfikować czas danego dystansu na basenie w ciepłej wodzie, pomnożyć ten czas przez 1,5 i tyle czasu spędzić, pływając lub przynajmniej brodząc w zimnej wodzie (bierne siedzenie nie będzie miarodajne).

PŚ: W zimowym pływaniu ważna jest też samoobserwacja i stopniowe wydłużanie dystansu/czasu pływania. Warto zacząć od krótkich dystansów do 100 metrów, max. do 2-3 min pływania i sprawdzić, jak taka aktywna ekspozycja ciała na zimno wpływa na nasz organizm, jak szybko wracamy do temperatury właściwej ciała, jak nasze tętno się stabilizuje.

Tutaj nie można „kozakować”, gdyż zbyt długie przebywanie w zimnej wodzie bez odpowiedniej adaptacji może skończyć się długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Nasz układ nerwowy musi nauczyć się reagować na tak silny bodziec, jakim jest lodowata woda.

Bardzo dobrze opisuje to Leszek Naziemiec w swojej książce "Dzikie pływanie. Jak przygotować się do przemierzania otwartych wód rzek, jezior, mórz i oceanów", którą szczerze polecam.

W zimowym pływaniu kluczowym elementem, poza zaadaptowaniem stóp i dłoni, jest zanurzanie twarzy. W moim przypadku był to najtrudniejszy element, gdyż wiąże się on z dość silnym bólem, szczególnie początkowo. Na twarzy mamy mnóstwo receptorów czuciowych, a zimna woda jest mocnym bodźcem. 

Ice Cup Poland | AQUA SPEED magazyn
Ice Cup Poland | AQUA SPEED magazyn

Lodowe pływanie – dobra technika, mocna psychika, rozsądek

Łukasz Tkacz: Nie ma sensu zostać zwycięzcą na kilometr za cenę odmrożeń, które Cię wyłączą z tego sportu na dłuższy czas.

  • Proponuję zacząć od tych krótszych dystansów (100 m lub 250 m) i stopniowo je wydłużać. 
  • Zapomnij o rozgrzewkach. Rozgrzewka przed pływaniem przesunie ciepłą krew blisko skóry i w kontakcie z zimną wodą będziesz szybciej wytracać ciepło organizmu. Rozgrzewka po pływaniu może być przyczyną urazu jakiegoś stawu, a w sytuacji dużej hipotermii wywoła afterdrop (przetłoczenie wychłodzonej krwi z kończyn do tułowia), który może nawet zakończyć się zatrzymaniem akcji serca.

Piotr Świtaj: Mój pierwszy start na zawodach – na dystansie 250 m – odbył się tzw. kraulem ratowniczym (głowa uniesiona nad wodą - przyp. red.) i długo nie mogłem się przełamać, by zacząć pływać pełnym stylem. Ale na szczęście ten ból po przepłynięciu pewnego dystansu (mniej więcej po minucie) mija i twarz staje się jakby znieczulona. To pozwoliło mi uwierzyć, że jestem w stanie pływać dłuższe dystanse. Gdybym miał dać radę początkowym pływakom, sugerowałbym na początku...

  • krótkotrwałe zanurzanie twarzy, nawet stojąc w wodzie, a następnie pływanie krótkich odcinków do 10 m, by stopniowo adaptować twarz.

Tutaj bardzo ważna jest też psychika, gdyż bez wiary, że uda nam się pokonać założony dystans, moim zdaniem lepiej w ogóle nie wchodzić do wody. W takim przypadku niepowodzenie może nas skutecznie zniechęcić do dalszej przygody z zimną wodą. Trzeba pamiętać, że w temperaturze poniżej 5 °C nasza sprawność fizyczna/wydolność po kilkuminutowym pływaniu maleje nieporównywalnie szybciej niż w ciepłej wodzie i o wiele ciężej jest nam też wtedy utrzymać poprawną technikę.

Oczywiście może też się zdarzyć, że pomimo iż wcześniej „zaliczaliśmy” na zawodach określony dystans, to słabsza dyspozycja danego dnia może spowodować wcześniejsze wyjście z wody. Dlatego trzeba słuchać swojego ciała i ewentualne niepokojące reakcje organizmu typu zawroty głowy czy problemy z oddechem, świadomością powinny być sygnałem do natychmiastowego wyjścia z wody.

Bezpieczne pływanie w zimnej wodzie to przede wszystkim odpowiedzialne pływanie. Każdy organizm jest inny i może różnie reagować na tę odmianę pływania. Rozpoczynając przygodę z zimowym pływaniem, na pewno ważne jest też, by potrafić dobrze pływać (nie jest to jednoznaczne z szybkim pływaniem) – przynajmniej tak, żeby w warunkach letnich czuć się pewnie w wodzie, potrafić przewidywać zagrożenia, ale przede wszystkim dobrze znać swoje możliwości pływackie i umiejętnie określać cele.

Rozmawiał: Maciej Mazerant / Redaktor prowadzący AQUA SPEED magazyn

Foto: dzięki uprzejmości Łukasz Tkacz oraz Piotr Świtaj

Foto: Tomasz Muc / źródło KSSWS

AQUA SPEED magazyn | czasopismo o pływaniu |
Pokaż więcej wpisów z Listopad 2022

Polecane

pixel